GMO

Uwielbiam patrzeć jak gwiazdy show biznesu typu Doda wychodzą na ulicę walczyć z żywnością GMO przyklejając sobie do twarzy sztuczne blizny i sparchacenia. Lubią kabarety, pod warunkiem, że są dobre ;)

Organizmy genetycznie zmodyfikowane (GMO) w rolnictwie służą do produkcji żywności, pasz, biomateriałów (np. bawełny i lnu); biokomponentów (np. enzymów czy mikroskładników dodawanych do żywności i używanych do jej produkcji) oraz biopaliw. Uprawy roślin GMO na świecie zajmują 160 mln ha i są zdominowane przez soję, rzepak, kukurydzę i bawełnę.

Przytoczę bardzo ciekawe spostrzeżenia prof. Twardowskiego z PAN-u:

„W Polsce bezpośrednia produkcja żywności z roślin GMO, głównie kukurydzy, odbywa się na bardzo małą skalę. Szacuje się, że jej uprawy zajmują łącznie ok. 3 tys. ha. Natomiast nasza hodowla bydła, trzody i drobiu w ponad 90 proc. uzależniona jest od importu pasz produkowanych na bazie soi transgenicznej, a w niewielkim stopniu również kukurydzy. Na cele związane z produkcją pasz co roku importujemy ok. 2 mln ton transgenicznej soi. Możliwość upraw takiej soi miałaby wielkie znaczenie ekonomiczne, gdyż obecnie produkcja polskich kurczaków zależy od jej importu”

Ludzie boją się żywności modyfikowanej, która może przede wszystkim poprawić naszą sytuację ekonomiczną, a strach wynika z nieznajomości biologii molekularnej i następujących procesów. Wiadomo, boimy się wszystkiego, co nowe… Wcześniej baliśmy się komputerów i internetu ;S Najwięcej będą zarabiać wiadomo, producenci, ale są też inne korzyści: jakość życia ludzi czy globalne efekty surowcowe.

Komisja Europejska po 20 latach badań (czy naprawdę ktoś myśli, że wprowadzaliby coś, czego nie są pewni, czego nie przebadali???) wysnuła wniosek, że :”genetycznie zmodyfikowane organizmy są równie bezpieczne (lub równie niebezpieczne) jak te, z których zostały wyprowadzone”. Brzmi jak opinia szanującego się piątoklasisty, ale nie mi to oceniać ;)

Ustanowienie w naszym kraju obszaru wolnego od GMO nie został zaakceptowany przez Komisję Europejską, dlatego że wnioskodawca – polski rząd – nie przedstawił naukowego uzasadnienia, z którego wynikałoby, że GMO stanowi zagrożenie dla człowieka lub środowiska. Nie ma naukowych dowodów, że takie zagrożenie istnieje, dlatego nie można stwarzać takiej normy prawnej.

Zastanawia Mnie, dlaczego zastosowanie technologii GMO w rolnictwie to temat kontrowersyjny, natomiast produkcja leków z wykorzystaniem zmodyfikowanych genetycznie bakterii ma miejsce od lat i nikt tu nigdy nie protestował ;) To po prostu postęp naukowy, który ułatwi procesy wytwarzania żywności. Problemem będzie niestety redukcja etatów, bo przy np. tysiąc ha upraw soi GMO przez cały rok potrzeba tylko dwóch pracowników.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>